Ju jest lepiej! - zawoa z niezupenym przekonaniem Trurl. Ostatnie sowa byy do sensu, zauwaye? Jeli to jest wszystko .. - rzek Klapaucjusz, ktry by teraz uosobieniem wykwintnej uprzejmoci. Niech to diabli - wykrzykn Trurl i znw znikn we wntrznociach machiny; omotao tam, dudniao, sycha byo trzask wyamywa i zdawione przeklestwa konstruktora. Wystawi nagle gow z trzeciego pitra przez ma klapk i krzykn: Nacinij teraz! 